Czy seks tantryczny jest dla Was?

Spread the love

Rytuał (nie mylić z rutyną) i duchowość. To słowa klucze w podejściu do seksu tantrycznego. Sprawdźcie, czy to do Was pasuje.

Czym jest seks tantryczny?

W zgłębieniu tego pojęcia należy wyjść od przekonania, że seks to nie tylko cielesność. Owszem, cielesność też jest istotna, ale tutaj wychodzimy na nieco inny poziom miłosnych igraszek. Heraklit z Efezu powiedział kiedyś: wszystko płynie. W seksie tantrycznym z kolei wszystko … trwa. To trwanie skupia się głównie na obcowaniu z partnerem i przyjemności z tego czerpanej, natomiast mniej na osiąganiu orgazmu. Mówiąc inaczej, to świadome kochanie. Brzmi dziwnie? Możliwe, ale dzięki tej technice Wasze życie seksualne ma szansę wejścia na zupełnie inny poziom doznań.

Zanim przejdziecie do czynów

Podkreślmy raz jeszcze, że ten rodzaj uprawiania miłości daje pierwszeństwo przeżyciom duchowym. Chodzi w tym wszystkim o to, aby wzajemnie sprawiać sobie apogeum przyjemności maksymalnie wydłużając stosunek, jednak nie tylko w sensie cielesnym, ale też mentalnie.

Warto zacząć od medytacji, która powinna w Was wzbudzić stan odprężenia i relaksu. Połóżcie się obydwoje na lewym boku (on lub ona z tyłu), w najbardziej wygodnej pozycji, w bliskiej odległości – tak, aby Wasze ciała się ze sobą stykały. Osoba będąca z tyłu lewą ręką obejmuje partnera, a prawą kładzie na jego brzuchu lub w miejscu intymnym. Będąc w takich pozycjach zamykacie oczy i skupiacie się na równomiernym wdechu i wydechu. Możecie w tej samej chwili wdychać powietrze i je wydychać lub gdy jedno z Was bierze oddech, drugie koncentruje się na wydechu. Poprzez te techniki oddychania komunikujecie się zarówno poprzez oddech, jak i skórę – ten etap medytacji wytwarza energię, ale też odpowiedni nastrój. Co istotne, medytację możecie wpleść w codzienny rytm dnia bez dalszej części tantry. Oprócz medytacji, w której głównym czynnikiem jest oddech, możecie również „potrenować” komunikację spojrzeniem, czyli zaglądanie w siebie nawzajem. Po prostu popatrzcie na siebie nawzajem. Głęboko, bez słów.

Od umysłu do ciała

Jedna ważna rzecz: maksymalnie długi stosunek w seksie tantrycznym nie oznacza, że on stale jest w niej i np. tylko zmieniają pozycje. Bardzo duże znaczenie przypisuje się tutaj grze wstępnej – pocałunkom, dotykowi, pieszczotom, spojrzeniom, a nawet prowadzonej wtedy rozmowie. Ma ona prowadzić do rozbudzenia kobiety – zwykle potrzebuje ona więcej czasu niż mężczyzna, aby wejść w stan podniecenia i pożądania. Istotne jest, aby podczas gry wstępnej koncentrować się na następujących punktach:

– ręce, dłonie i ramiona

– stopy

– brzuch (u kobiety szczególnie okolice wokół pępka)

– uda (głównie ich wewnętrzna strona)

– pośladki

– plecy

– pachwiny (głównie u mężczyzn)

– biodra (głównie u mężczyzn)

– szyja i kark

– usta

– powieki

– uszy

– piersi

– okolice intymne

To obszary określane jako „punkt G”, w tantrze nazywane świętymi miejscami. Może być tak, że tylko jeden lub dwa z tych miejsc silnie oddziałują na partnera i to na nich należy się najbardziej skupić.

Jak całować i dotykać?

Jeśli całowanie, to głównie w miejsca o zwiększonej energii, wyszczególnione powyżej. Można całować wargami (lekko stykać się nimi), językiem (lizanie warg partnera, wnętrza policzka lub całego podniebienia), delikatnie kąsać, ssać (a następnie wypuszczać powietrze na wargi partnera).

Dotyk w tantrze pobudza energię dużo bardziej, niż pocałunki. Możecie podczas dotykania zataczać małe okręgi lub „rysować” inne, rozmaite figury. Możecie uciskać, ściskać, szczypać, drapać paznokciami lekko uderzać. Koniecznie wypróbujcie to na pośladkach! Pamiętajcie o zwalnianiu i przyspieszaniu tempa dotyku, a także o różnicowaniu siły jego natężenia.

Pozycje

W tantrze wyróżnia się pięć podstawowych pozycji: dwie horyzontalne (kobieta na dole i mężczyzna na dole); boczna (partnerzy zwróceni do siebie przodem); z mężczyzną z tyłu oraz tzw. yab yum, w której partnerzy siedzą wyprostowani naprzeciw siebie – mężczyzna ma skrzyżowane nogi, kobieta siedzi na jego udach i oplata go nogami. We wszystkich najważniejszym elementem jest komfort obojga partnerów, dlatego przy wymienionych pozycjach wykorzystuje się technikę „ośmiu podnośników” – z ich pomocą można płynnie zmienić lub nieco zmodyfikować pozycję, która staje się dla partnerów niewygodna i uciążliwa. Tymi podnośnikami są: dłonie, łokcie, przedramiona, kolana i stopy.

Podczas seksu tantrycznego ważne są również odgłosy – mogą to być westchnienia, okrzyki, szept, jęki, czy też …. prowadzenie rozmowy. Naturalnie chodzi tutaj o swego rodzaju intymną rozmowę o tym, co sprawia nam największą przyjemność i co chcielibyśmy, aby partner robił. Reagujmy na każdą rzecz – tylko wtedy druga strona będzie wiedzieć, czy jest to ok, czy nie. No i kontakt wzrokowy – nie zapominajcie o nim. Zamykając oczy oddalamy się od partnera, a w tantrze chodzi o to, aby utrzymywać maksymalną komunikację, również wzrokową.

Jak sprawić, aby stosunek był maksymalnie długi i intensywny?

Do tego potrzeba kilku elementów. Jednym z nich jest kontrola oddechu, która jest najważniejsza w momencie zbliżania się do orgazmu. Wtedy należy powoli nabierać powietrza, aż do osiągnięcia granicy wdechu, a następnie miarowo je wypuszczać, wydając przy tym dźwięki (np. okrzyk, śpiew). Jeśli partner ma problemy z erekcją lub kontrolą wytrysku, może wspomóc się dodatkowo którymś z naturalnych preparatów wzmacniających erekcję, sięgając np. po Erozon Max. Sposobem na intensywny orgazm jest również rytmiczne zaciskanie przez kobietę mięśni Kegla wokół członka – tuż przed szczytowaniem partnera zwiera ona mięśnie pochwy i wykonuje skurcze adekwatne do ruchów wewnątrz penisa.

Seks tantryczny może wiele par odpychać swoją duchową otoczką, a także tym, że wymaga cierpliwości, czasu i większej wyrozumiałości ze strony partnera. Może również sprawić trudność tym parom, które lubią się kochać przy zgaszonym świetle lub z zamkniętymi oczami. Warto jednak spróbować tej opcji, bo może ona okazać się prawdziwym przełomem w sypialni. Tantra uczy świadomego seksu, pozwala bardziej poznać własną cielesność no i przede wszystkim otwiera drogę do dłuższych, bardziej intensywnych doznań.

Dodaj komentarz

Your email will not be published. Name and Email fields are required.

*